pamiętnik wrażeń, album fotograficzny, subiektywny przewodnik po miastach, wioskach, bezdrożach, filmach i ludziach wszystko w jednym
Kategorie: Wszystkie | deco | styl życia
RSS
piątek, 09 lutego 2018
wtorek, 06 lutego 2018

czyli zamarzający Bałtyk

plaża Stilo

plaża Stilo

plaża Stilo

plaża Stilo

plaża Stilo

plaża Stilo

piątek, 12 stycznia 2018
wtorek, 09 stycznia 2018

Ja wiem, że komentarze robią nam ruch na blogu. Ja wiem, że sama na tym tracę kasując nietóre. Pytanie czy mi na tym ruchu na tym blogu zależy? No niespecjalnie.

Jak widzę jak jakiś "beton architektoniczny" czy inne "szambo" wzbija się na wyżyny kompetencji i napisze pod moim wpisem "Łooo" albo "Super!" no to sorry ale muszę to wywalić. 

Przynajmniej się wysilcie i piszcie na temat. Jak widzę, że ktoś rzucił okiem na, to co miałam do powiedzenia i nawiązał do tematu, to niech mu będzie, niech reklamuje tą swoją firmę transportową czy inne rzeczy ale ludzie z tekstem "nie mam zdania"? to spadajcie gdzieś indziej.

piątek, 05 stycznia 2018

Podchodziłam do tego serialu trzy razy i w końcu "zaskoczyło" a skoro tak, to może parę słów napiszę na ten temat.

O serialu było głośno już ze dwa lata temu i wtedy obejrzałam pierwszy odcinek pierwszego sezonu "The National Anthem" i ci, którzy, to widzieli wiedzą, że odcinek opowiada (uwaga! zaczynam spojlerować) o dymaniu świni przez premiera w obecności kamer. Ha, ha, ha, co za wyrafinowana intryga, pomyślałam sobie i stwierdziłam, że serio? musimy się chwytać takich środków przekazu żeby pokazać do czego zmierza nasze uzależnienie od środków masowego przekazu? No sorry, ja wymagam czegoś więcej.

No dobra, minął jakiś czas i znów usłyszałam hasło "Czarne lustro" i obejrzałam pierwszy odcinek drugiego sezonu "Be Right Back" i o dziwo, byłam bardzo na tak. Ta historyjka jest o tym, że być może za jakiś czas, po śmieci naszego bliskiego, będziemy mogli stworzyć coś w rodzaju jego hologramu, który będzie utworzony na podstawie jego tekstów z profili społecznościowych i zdjęć w chmurze. Okej, fajna wizja. Już teraz fejsbuk próbuje nas zaszufladkować na podstawie naszych wpisów. Czy to dobre szufladki czy złe, każdy może sobie odpowiedzieć sam. Film ciekawy, zakończenie również, zachęcam!

I czas mijał.

Temat "Czarnych luster" powrócił w jakiejś audycji i wraz z nim ochy i achy nad jego błyskotliwymi i zaskakującymi pomysłami. No dobra - pomyślałam - czas się zmierzyć.

Zaczęłam dobrze, bo od pierwszego odcinka czwartego sezonu "USS Callister" i bingo! bardzo zabawna wizja na temat uwięzienia realnych postaci w grze komputerowej. Bardzo dowcipny fajnie wystylizowany odcinek, powiem szeptem - kibicowałam "czarnemu" charakterowi ;) i pomyślałam, kurcze! może ja coś straciłam nie oglądając reszty.

I zaczęło się nadrabianie strat.

"Fifteen Million Merits" okej, nie jest źle ale też nie powala. W skrócie można powiedzieć tak: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. O "zeszmaceniu się" było niestety dużo więcej lepszych filmów.

"The Entire History of You" - historia zdrady, w filmie pojawia się tak zwane "ziarno", które wypłynie w innych odcinkach również. Jest to coś w rodzaju dysku twardego wmontowanego do naszego ciała i dzięki temu we własnej głowie mamy coś w rodzaju "chmury" do przetrzymywania danych. Jakie są z tego pożytki a jakie straty możecie obejrzeć w tym odcinku ale ogólnie "chała".

"White Bear" ogólnie podsumowałabym to tak - tak by wyglądała sprawiedliwość, jeśli decydowaliby o niej ci, którzy piszą hejterskie komentarze, nie znając całej prawdy. Zgrabnie zmontowany odcinek.

"The Waldo Moment" - polityka mnie nie interesuje.

Black Mirror: White Christmas (odcinek specjalny) - zdrada (znowu! :/) ziarno (znowu :/) torturowanie (znowu :/)

Tak to widzę. Dwa błyskotliwe odcinki na osiem, no i jeden w miarę dobry.

A jak Wy? Ktoś oglądał i chciałby podzielić się opinią?


niedziela, 31 grudnia 2017

To tylko spróchniałe drzewo

ale jak wygląda!

katedra

piątek, 29 grudnia 2017

Tak wygląda kawałek lasu rosnącego w pobliżu siedliska bobrów. Byłam zdziwiona ogromem "zniszczeń".

bobrowisko

bobrowisko

wtorek, 19 grudnia 2017
piątek, 08 grudnia 2017

Polecam Bielice w Górach Bialskich. Tam jest magiczna biała zima!

Bielice

Bielice

Bielice

Bielice

Bielice

środa, 06 grudnia 2017

Jeśli nie jest za późno mogę polecić dwie świetne książki Filipa Springera. 

Odkryłam niedawno tego reportera i czytam go z wielkim zainteresowaniem Rzecz dotyczy architektury i urbanistyki w polskich miastach.

Poniżej moje recenzje z lubimy czytać.

Miasto Archipelag

książka

Jaki jest los byłych miast wojewódzkich? Filip Springer próbuje odpowiedzieć na, to pytanie. Jaki sens miała reforma zmieniająca podział administracyjny Polski, czy w o ogóle miała sens. W Polsce tak naprawdę liczy się kilka miast. Mam szczęście mieszkać w jednym z nich. Pięknym, zadbanym, bardzo europejskim. Jadąc przez małe polskie mieściny mam gęsią skórkę, zastanawiam się jak ludzie tu żyją? jak spędzają czas wolny gdzie spotykają się z przyjaciółmi i Filip Springer daje mi odpowiedź. Ta odpowiedź jest straszna, bo siedzą na przystankach autobusowych, chowają się po bramach a szczytem luksusu jest McDonald i galeria handlowa. Oczywiście nielicznym miastom się udało, oczywiście są ludzie, którzy coś chcą z tym zrobić. Najgorszy jest fakt, że w naszym kraju nie powierza się planowania takich spraw specjalistom. U nas każdy sobie gospodarzem w swojej zagrodzie. Poczynając od tego, że sami lepiej wiemy od architektów i projektantów jak mają wyglądać nasze domy a kończąc na tym że władze miasta nie mają pieniędzy na urbanistów i specjalistów zajmujących się prognozowaniem przyszłości miast. Świetna książka, dająca do myślenia, polecam wszystkim kandydującym do rad gminnych i miejskich. Chciałabym kiedyś jechać przez Polskę i myśleć sobie jak tu pięknie! I nie patrzeć z zazdrością na niemieckie i czeskie miasteczka.

Wanna z kolumnadą

książka

Nic dodać, nic ująć! Żyjemy w kraju w którym kolor osiedla projektuje pani sekretarka ze spółdzielni mieszkaniowej. Deweloperzy stawiają osiedle domków zapominając o infrastrukturze wkoło. Reklamę każdy robi sobie sam i wiesza gdzie chce. Zamiast małych pensjonatów w uroczych okolicznościach przyrody wolimy molochy z pseudo luksusem i zastraganione ulice. Nad morzem możemy wypić piwo w chacie z bali, w górach zjemy coś w knajpie zbudowanej na kształt piramidy. I wesele! nie zapomnijmy o hucznym weselu w niby pałacu z niby parkiem z niby stawem nad którym jest niby romantyczna kładka. Wspomnienia na całe życie. Eh! to Polska właśnie.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32