pamiętnik wrażeń, album fotograficzny, subiektywny przewodnik po miastach, wioskach, bezdrożach, filmach i ludziach wszystko w jednym
Kategorie: Wszystkie | deco | styl życia
RSS
piątek, 08 grudnia 2017

Polecam Bielice w Górach Bialskich. Tam jest magiczna biała zima!

Bielice

Bielice

Bielice

Bielice

Bielice

środa, 06 grudnia 2017

Jeśli nie jest za późno mogę polecić dwie świetne książki Filipa Springera. 

Odkryłam niedawno tego reportera i czytam go z wielkim zainteresowaniem Rzecz dotyczy architektury i urbanistyki w polskich miastach.

Poniżej moje recenzje z lubimy czytać.

Miasto Archipelag

książka

Jaki jest los byłych miast wojewódzkich? Filip Springer próbuje odpowiedzieć na, to pytanie. Jaki sens miała reforma zmieniająca podział administracyjny Polski, czy w o ogóle miała sens. W Polsce tak naprawdę liczy się kilka miast. Mam szczęście mieszkać w jednym z nich. Pięknym, zadbanym, bardzo europejskim. Jadąc przez małe polskie mieściny mam gęsią skórkę, zastanawiam się jak ludzie tu żyją? jak spędzają czas wolny gdzie spotykają się z przyjaciółmi i Filip Springer daje mi odpowiedź. Ta odpowiedź jest straszna, bo siedzą na przystankach autobusowych, chowają się po bramach a szczytem luksusu jest McDonald i galeria handlowa. Oczywiście nielicznym miastom się udało, oczywiście są ludzie, którzy coś chcą z tym zrobić. Najgorszy jest fakt, że w naszym kraju nie powierza się planowania takich spraw specjalistom. U nas każdy sobie gospodarzem w swojej zagrodzie. Poczynając od tego, że sami lepiej wiemy od architektów i projektantów jak mają wyglądać nasze domy a kończąc na tym że władze miasta nie mają pieniędzy na urbanistów i specjalistów zajmujących się prognozowaniem przyszłości miast. Świetna książka, dająca do myślenia, polecam wszystkim kandydującym do rad gminnych i miejskich. Chciałabym kiedyś jechać przez Polskę i myśleć sobie jak tu pięknie! I nie patrzeć z zazdrością na niemieckie i czeskie miasteczka.

Wanna z kolumnadą

książka

Nic dodać, nic ująć! Żyjemy w kraju w którym kolor osiedla projektuje pani sekretarka ze spółdzielni mieszkaniowej. Deweloperzy stawiają osiedle domków zapominając o infrastrukturze wkoło. Reklamę każdy robi sobie sam i wiesza gdzie chce. Zamiast małych pensjonatów w uroczych okolicznościach przyrody wolimy molochy z pseudo luksusem i zastraganione ulice. Nad morzem możemy wypić piwo w chacie z bali, w górach zjemy coś w knajpie zbudowanej na kształt piramidy. I wesele! nie zapomnijmy o hucznym weselu w niby pałacu z niby parkiem z niby stawem nad którym jest niby romantyczna kładka. Wspomnienia na całe życie. Eh! to Polska właśnie.

poniedziałek, 04 grudnia 2017
poniedziałek, 27 listopada 2017

hey

hey

hey

Na trybunach cztery pokolenia 60+ 40+ 20+ i dzieciaki! Super!

niedziela, 26 listopada 2017
poniedziałek, 13 listopada 2017

Jest taka odznaka. Można ją zdobyć mając już na koncie Koronę Sudetów i zdobywając kolejne 100 szczytów w Sudetach.

Zatem do dzieła. Ja jestem bardzo zadaniowym człowiekiem więc muszę sobie wyznaczać takie cele do zdobycia, bez tego nie umiem się wybrać gdziekolwiek ;)

Pierwszą zaliczyliśmy Radunię. Mała górka z małym pieskiem (no może nie tyle małym co młodym)

Zdjęcie ze szczytu z widokiem na Sobótkę, widok trochę słaby pomimo ładnej pogody, czyżby smog?

Radunia

Na Raduni rosną dziwne drzewa, trochę przypominają drzewa owocowe. Są malowniczo poskręcane.

Radunia

Po drodze dość osobliwy kościół w Żórawinie

żórawina

czwartek, 02 listopada 2017

Do niedawna prowadziłam kilka blogów. Między innymi jeden ze zdjęciami. Lubię robić zdjęcia, nie zawsze na serio, nie zawsze logiczne często eksperymentalne.

mój blog zdjęciowy nie był jednak przez nikogo oglądany a to tak bez sensu tylko do szuflady zdjęcia pstrykać.

Blog został skasowany a zdjęcia trafią tutaj.

Dziś październikowe wspomnienia przyrodnicze.

październik

październik

październik

październik

październik

październik

środa, 01 listopada 2017

Trochę się wczoraj zabawiliśmy.

Było STRASZNIE miło. ;)

halloween

halloween

halloween

wtorek, 24 października 2017

Byłam już trzeci raz w cudownym i ukochanym przeze mnie miejscu. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się tam wybierzemy, choć podróż jest bardzo wymagająca.

Czternaście godzin jazdy autem + trzy godziny promu sprawia, że nieprędko się na to zdecyduję ponownie. Nie lubię podróży a podróży wyczerpujących szczególnie.

Nie powiem gdzie to jest :) może ktoś zgadnie.

Tymczasem pokazuję moje wrażenia oddane za pomocą fotografii

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

wakacje

sobota, 07 października 2017

Kiedy byłam dzieckiem tzw. koperek czyli owłosienie nóg pod rajstopami, było nomą. Minęło 40 lat i od tego czasu świat tak się zmienił, że niegoląca nóg szwedzka artystka wizualna i feministka, która swoje owłosienie prezentuje na zdjęciach, otrzymuje groźby gwałtu pod swoim adresem. Tak na marginesie dlaczego gwałtu? Czyżby męska część imaginowała sobie, że chujem ją „naprawią”? Dlaczego tak silnie zakorzeniają się w naszych społeczeństwach normy i tabu? Normą jest uprawianie na facebooku pornografii jedzeniowej i wakacyjnej, łańcuszki życzliwych, powielanie dawno nieaktualnych lub wręcz nieprawdziwych informacji o zbiórce krwi, pieniędzy na ratowanie życia ludzi i zwierząt a jednocześnie ogromne tabu, to prawdziwy wizerunek człowieka. Jasne, każdy z nas dąży do wyidealizowania swojego ja i pokazania go w dobrym kontekście ale dlaczego boimy się tych, którzy idą pod prąd? Bo jak pokazuje włosy na nogach, to może się posunąć dalej, pokazać jeszcze więcej tego o czym chcemy zapomnieć, boże! Może zechce nam pokazać coś o czym skrycie marzymy ale nie odważamy się o tym mówić, ba, myśleć! A ona, ta bezczelna laska śmie! I to nas tak wkurwia? Powiedzcie mi.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31