pamiętnik wrażeń, album fotograficzny, subiektywny przewodnik po miastach, wioskach, bezdrożach, filmach i ludziach wszystko w jednym
Kategorie: Wszystkie | deco | styl życia
RSS
niedziela, 30 lipca 2017

brrr! nie miałam pojęcia, że istnieje taki przedsionek piekła!

W Mielnie z powodzeniem można kręcić horrory! W tym skrzyżowaniu straganu z wesołym miasteczkiem i z wiejską tancbudą z pewnością czai się zło w czystej postaci.

Tymczasem gdzieś na wschód od tego "edenu" jest trochę normalnej przestrzeni.

;)

pozdrawiam wakacyjnie

ani_anka

morze

morze

morze

morze

morze

morze

morze

morze

środa, 26 lipca 2017

To absolutnie niezwykłe miejsce w którym ciarki chodzą po plecach dosłownie i w przenośni. Dosłownie, bo w tym betonowym sarkofagu jest około 6 stopni celcjusza a w przenośni, bo strach pomyśleć, że taki magazyn głowic jądrowych znajdował się w Polsce.

Na tym terenie w okresie zimnej wojny wojska sowieckie miały swoją jednostkę i przechowywali tu głowice bomb, żeby mieć bliżej do Europy. Brrrr! Wszystko jest w stanie nienaruszonym z autentycznymi rosyjskimi napisami z działającymi mechanizmami. Naprawdę fascynujące.

Miłośników bunkrów, budowli militarnych i strasznych miejsc na pewno nie trzeba namawiać na wycieczkę do Podborska.

Podobne miejsce znajduje się w Ustce zachodniej ale tam jest schron przeciwatomowy.

Tu można się dowiedzieć co, jak i kiedy.

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

muzeum zimnej wojny

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Od Śnieżki się wszystko zaczęło. Dwa lata temu podczas urodzin naszego dziecka weszliśmy na Śnieżkę i stwierdziliśmy całą trójką, że było, to bardzo przyjemne i że musimy zacząć chodzić po górach.

Jeszcze nie było pomysłu na Koronę ale my jesteśmy typami zdobywców, musimy mieć zadanie i dążyć do jego wykonania, bo inaczej jakoś nam klapie entuzjazm i zapał.

Tak powstał pomysł; robimy Koronę Sudetów!

Śnieżka była nieudokumentowana, więc musieliśmy zdobyć ją ponownie. Było, to niesamowite wejście. Zaczynaliśmy w słońcu przy 20 stopniach, skończyliśmy w ulewie, przy wietrze 150 na godzinę i kilku stopniach celcjusza.

Warto było! Nauczyliśmy nasze dziecko, co znaczy załamanie pogody w górach i że trzeba być gotowym na każde warunki.

Wejście od strony przełęczy Okraj. Nocleg w magicznym hoteliku w Horni Marsow

śnieżka

śnieżka

śnieżka

śnieżka

śnieżka

poniedziałek, 12 czerwca 2017

... czyli, co Pan Lynch ma nam do powiedzenia po dwudziestu latach.

Przede wszystkim zasada jest taka, że nie ma zasad :)

Brak jakichkolwiek ram co do miejsca, czasu i przestrzeni. Świat jest brzydki, bardzo brzydki, kobiety zbrzydły najbardziej, niestety. Zło tryumfuje, stosunki międzyludzkie są w zupełnej rozsypce, no może jeszcze coś tam zostało na tej zapadłej prowincji jaką jest Twin Peaks. Bo tytułowe Twin Peaks, będzie w tym filmie moim zdaniem takim światełkiem w tunelu.

Czy ktoś zwrócił uwagę na obrazy wiszące we wnętrzach? Np. zdjęcie wybuchu bomby atomowej! Czad!

W paru słowach: Coop został wypluty przez pokój z czerwonymi zasłonami i wpadł do kubła. Na razie nie otrząsnął się z szoku i nie oswoił z rzeczywistością. Wokół niemrawo toczy się życie a śmierć zbiera swoje żniwo w krwawy sposób, bardzo krwawy!

Lynch zdaje się mówić: nie chodzi o to by złapać króliczka tylko gonić go!

moje ulubione sceny:

sex mający swoje preludium w piciu kawy na kanapie w pokoju z klatką, którą należy obserwować - moim zdaniem idealnie pokazana pustota i płytkość dzisiejszych relacji

kłótnia w celi dyrektora z żoną - cudnie pokazana namiętna nienawiść, która skrywana latami wylała się jak pomyje

postać Darii, ni lisicy ni sarny, chciała być lisicą ale skończyła jak sarna

szkoda, że całość jest nudnawa ale, to też może być zabieg celowy w kontrze do kina akcji

dla mnie jest moc!

czwartek, 08 czerwca 2017

Ostatnio wszyscy mówią o powrocie Twin Peaks a mi jakoś ten serial umknął. Z każdej strony słyszę jak Twin Peaks zmieniło świat seriali, po Twin Peaks już nic nie jest takie samo itp., itd., itp

Postanowiłam nadrobić braki :)

Miasteczko Twin Peaks sezon 1

Rewelacja! Karykatura mydlanej opery! Groteska, przerysowane postacie, długie i (nie)banalne ujęcia i dużo scen, które są mrugnięciem do widza. Oczywiście nieustanna walka dobra ze złem, wszystkie kobiety są dwulicowe a mężczyźni albo szlachetni albo łajdacy. Całość zamknięta w ośmiu odcinkach. Cud, miód!

Miasteczko Twin Peaks sezon 2

Jakoś wszystko się kręci siłą rozpędu ale robi się już mniej zabawnie. Wątki się mnożą, rozwiązania stają się, aż nazbyt oczywiste i karykatura zaczyna przerysowywać samą siebie. Drugi sezon przypomina mi grę w scrable. Reżyser sięga do woreczka, losuje wątki i próbuje sklecić odcinek. Nie zawsze będzie to mianownik l.p ;) Całość kotłuje się w 22 odcinkach! Oglądając można sprzątać i patrzeć jednym okiem, jak na mydlaną operę przystało.

Czym nas zaskoczy Twin Peaks sezon 3? i czy zaskoczy, oto jest pytanie.

piątek, 26 maja 2017

pojeździliśmy na rowerach po okolicznych wyspach

takie malownicze mosty sfotografowałam

mosty_i_wiato_0011

mosty_i_wiato_0021

niedziela, 21 maja 2017

w naszym lokalnym klubie artystycznym "Rewir twórczy"

poniżej praca naszej trójki, robiona pod opieką artysty, podczas obchodów Wrocław - stolica kultury

rewir twórczy

prace innych klubowiczów

np. świetna donica/misa z ustami, mega!

rewir twórczy

maski

rewir twórczy

rewir twórczy

trochę z przymrużeniem oka ;)

rewir twórczy

i wreszcie moja instalacja której więcej można zobaczyć tutaj

rewir twórczy

wtorek, 09 maja 2017

Korona Sudetów jest nasza!

Zdobyliśmy ostatni szczyt Jested.

jested

Na szczyt można wjechać autem :) ale my weszliśmy czerwonym szlakiem. Na górze stoi moim zdaniem obrzydliwy hotel i wieża telewizyjna w jednym. Może moje odczucia były takie, bo pogoda była paskudna? W każdym razie wieża jest wielka i ma przygnębiające proporcje.

jested

Z nieoczywistych rzeczy: na szczycie mieszka marsjańskie dziecko ;)

jested

wtorek, 04 kwietnia 2017
poniedziałek, 03 kwietnia 2017

Trochę wody upłynęło zanim po zimowej przerwie znów wybraliśmy się góry. Do korony Sudetów brakuje nam już tylko jednego szczytu i jednej powtórki, bo wczoraj zdobyliśmy Luż. Góra znajduje się w Niemczech w Górach Łużyckich. Właściwie prawie na granicy niemiecko-czeskiej.

Okolica przeurocza, miasteczka jak cukiereczki pełne wyremontowanych domów przysłupowych.

Cudna wycieczka.

Luż

Luż

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30