Interesuje mnie wszystko co jest związane ze stylem życia: wystrój wnętrz, design, moda, kuchnia, sposób spędzania wolnego czasu i sposób spędzania czasu z dziećmi. Uwielbiam stare domy, stare przedmioty, stare meble, w które można tchnąć nowe życie i stworzyć je na nowo w zupełnie nowej formie i stylu.
niedziela, 07 lutego 2016

Było fantastycznie! :)

Po zeszłorocznej urodzinowej wyprawie w góry od strony czeskiej nabraliśmy ochoty na więcej i znów zawitaliśmy w te okolice. Naszym wypadowym miejscem tym razem był Ludvikov, mała wioska położona obok bardzo malowniczego uzdrowiska Karlova Studanka. Właściwie byliśmy u podnóży Pradziada.

W Karlovej Studence można napić się źródlanej wody o leczniczych właściwościach i jajczanym zapachu :)

karlova Studenka

Okoliczności przyrody i pogoda w zasadzie nam sprzyjały więc wędrowaliśmy w bajkowych krajobrazach.

góry

góry

góry

Szlaki w Czechach są zupełnie puste więc cieszyliśmy się lasem i górami jakby były tylko dla nas.

Było super!

10:10, ani_anka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 lutego 2016

na zakończenie czeskich ferii został nam Pricny vrch

trzy szlaki żeby wejść tam możliwie krótką trasą, bo jesteśmy na wylocie i kombinujemy jak by tu najszybciej

tymczasem...gubimy drogę :)

znajdujemy szlak zielony, który prowadzi szlakiem sztolni, łączy się z niebieskim, potem z czerwonym który doprowadza nas szczęśliwie na Pricny vrch

sudety

 

W dzień czwarty jedziemy zdobyć Smrk, szczyt na który nie prowadzi szlak? hmmm

przyjeżdżamy do wioski Petrikov i dech nam zapiera, bo jesteśmy w bajce :)

bajka

bajka

bajka

bajka

jest pięknie ale ruszamy na poszukiwanie szczytu Smrk

to nie jest łatwe, bo niebieskim szlakiem dochodzimy do szczytu na granicy

smrk

ale szukamy na własną rękę właściwego i moim zdaniem znajdujemy :)

smrk

no i tego dnia czeka nas szybciutka korekta, bo przecież chcemy mieć zaliczoną Sluneczną :)

 to był bieg tuż przed zmrokiem ;)

sloneczna

eee, dziś odpoczywamy, bo mamy bąble na nogach i w ogóle ;)

pojechaliśmy "zdobyć" Lazek (szczyt z korony Sudetów jakby nie było, tylko, że 0,5km od drogi :D  z miejscowości Cotkytle)

okoliczności przyrody przyjemne, aż się chce spacerować

lazek

ale do szczytu bardzo blisko

lazek

na Lazku nieczynne schronisko :(

lazek

lazek

to zdecydowanie wywołuje w nas niedosyt i...

... postanawiamy zdobyć Jerab (bo jest w pobliżu) jedziemy zatem do Horni Orlice i niebieskim szlakiem zdobywamy górę, która jak dla mnie jest ogromnym wyzwaniem, bo szlak jest oblodzony a w dodatku pada śnieżek więc zakrywa oblodowacenia (nie jest łatwo ale dajemy radę)

jerab

Drugiego dnia ferii postanowiliśmy zaliczyć 800 metrowy szczyt Sluneczna

pesteczka, prawda?

- pesteczka!

przyjechaliśmy na miejsce: Lomnice, tu miał się zaczynać niebieski szlak prowadzący na Sluneczną ale okazało się że jest wyrąb lasu i drzewa ze znakowaniem szlaku podległy również wyrąbowi ;) kosztowało nas to pół godziny krążenia po lesie w celu odnalezienia szlaku ... i jest! znaleźliśmy szlak ale ... zgubiliśmy mapę ;(

nic to! udaliśmy się na szukanie szczytu i wierząc naszym pomiarowym instromentom znaleźliśmy go!

w nagrodę piknik :)

czechy

w drodze powrotnej dopadły nas wątpliwości czy to był szczyt, bo nie było tabliczki ale humor nam się poprawił jak znaleźliśmy mapę, po powrocie do hotelu i naradzie z internetem okazało się, że to jednak nie był szczyt :(

Zdobywamy Koronę Sudetów więc nie ma żartów, pierwszy tydzień ferii przeznaczyliśmy na zaliczenie paru czeskich szczytów i na pierwszy ogień poszedł "Pradziad" :D w nowych butach!

nowe, fajne, nie przemakają ale bąble robią! zwłaszcza po 18km marszu

 buty

na rozpoczęcie sezonu!

Szliśmy z Karlowej Studenki szlakiem zielonym przez zielony las, potem trochę asfaltówką do Owczarnej aż wreszcie dostaliśmy się w objęcia wiatru i śniegu na szlaku niebieskim i dotarliśmy na szczyt Pradziada w nieco ekstremalnych warunkach (wiatr 150km/h widoczność parę metrów)

pradziad

zmarznięci i głodni poszliśmy do restauracji na szczycie z psem! - "zakaz wstupu" z psem! to poprosimy jedzenie na wynos - ne! nie ma na wynos! to możemy z psem? - ne! możecie na zmianę jeść a pies na zewnątrz! :D

ups! a myśleliśmy że Czechy to taki przyjazny psom kraj ;)

 

wow!

niedziela, 17 stycznia 2016
piątek, 08 stycznia 2016

żeby nie było, że nie cieszymy się zimą ;)

zima

piątek, 01 stycznia 2016

Tak pięknie nam się zaczął

Wszystkiego Najlepszego drodzy czytacze/oglądacze ;)

zima

niedziela, 13 grudnia 2015

Zaliczyliśmy kolejny szczyt: Skalnik w Rudawach Janowickich

podejście łatwe i przyjemne, z pięknymi formacjami skalnymi wkoło

skalnik

skalnik

skalnik

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26