Interesuje mnie wszystko co jest związane ze stylem życia: wystrój wnętrz, design, moda, kuchnia, sposób spędzania wolnego czasu i sposób spędzania czasu z dziećmi. Uwielbiam stare domy, stare przedmioty, stare meble, w które można tchnąć nowe życie i stworzyć je na nowo w zupełnie nowej formie i stylu.
wtorek, 30 lipca 2013

Podczas naszego pobytu na wakacjach umarł nasz pies Kofik.

Koficzek był miniaturowym yorkiem, ważył 1,2 kg ale był niezwykle odważnym i zadziornym pieskiem. Niestety był również włóczęgą i prawdopodobnie podczas jednej ze swoich wędrówek zjadł coś co go zatruło, wiele tej trutki nie trzeba było na takie małe ciałko.

Kofik

14:30, ani_anka
Link Komentarze (1) »
sobota, 08 czerwca 2013

Spędziliśmy bardzo przyjemny długi weekend na kaszubach.

Mieliśmy zorganizowany wyjazd związany z zawodami psów ratowniczych a przy okazji spływ kajakowy malowniczą Kłonecznicą.

Było pięknie, ach...

spływ

piątek, 07 czerwca 2013

Za sprawą naszego architekta i przyjaciela zarazem nasz dom doczekał się prezentacji w gazecie. Już raz mieliśmy taką przygodę, teraz ponownie napisano artykuł o naszej chałupie z odzysku w czerwcowym "Muratorze".

Bardzo się cieszę, że ktoś dostrzegł i docenił naszą pracę włożoną w odtworzenie starych murów.

murator

murator

18:08, ani_anka
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 maja 2013

Zanosi się na to, że cały rok będzie wilgotny, zimny i melancholijny. Deszcz nieustannie płynie po szybach, wszystko rośnie jak szalone i zobaczcie co znalazłam dzisiaj w sypialni

jaszczurka

Brrr, przecież to Polska! Żeby tak jaszczurki biegały po sypialniach, fuj!

14:19, ani_anka
Link Dodaj komentarz »

Nie mogę już patrzeć na wielkanocne zdjęcia, które pojawiają się za każdym razem jak odwiedzam mojego bloga. Niestety budowa pochłania mnie tak, że nie starcza mi już pomysłów na jakiekolwiek działania w domu. Starczyło mi jednak energii żeby nauczyć moje dziecko jeżdżenia na dwóch kółkach. Niestety nie mieliśmy rowerka bez pedałów i Teodor długo jeździł sobie na rowerku czterokółkowym, w zeszłym roku zabraliśmy mu boczne kółka jednak nie zdołałam go nauczyć jazdy na dwóch, co prawda niezbyt mocno się do tego zabierałam. W tym roku stwierdziłam, że musimy dokonać tego wysiłku ponieważ nie możemy się wybrać na żadną wycieczkę a rowery rdzewieją w garażu. I udało się!

rower

Każdy nie deszczowy dzień wykorzystujemy na treningi i zastanawiamy się nad poważniejszą wyprawą na rowery. Tylko gdzie? Żeby było ciekawie i bezpiecznie dla dziecka. Na razie Teodor nie ma specjalnie opanowanego hamowania i ruszania :) więc pozostają nam szeroki i piękne, mało uczęszczane drogi leśne.

rower

piątek, 29 marca 2013

Szczerze? Wolałabym udawać w tym roku, że świąt nie ma! Pogoda i inne okoliczności sprawiają, że o świętach myślałam mało.

Dzisiaj dopiero zmusiłam się do zrobienia jakichkolwiek dekoracji, oczywiście z pomocą przyszły dzieci i ich działalność artystyczna :)

jajko z zającem dostałam od Kuby - przyjaciela mojego syna

jajo

zezowaty zając daje czadu! Teoś przyniósł go ze szkoły i od razu powiedział: fajny mi wyszedł! taki zezowaty!

zając

kurka jest kupiona od pewnej pani, która szyje takie gadżety

kura

a drewniane jajka są "dostane" od znajomych, którzy odziedziczyli je wraz z domem po babci

jaja

sobota, 23 marca 2013

Jestem bliska obłędu z powodu zimna i śniegu! Za naszym oknem jest -8!

zima

Jeśli się odwraca wzrok od okien to wewnątrz można udawać że jest miło i wiosennie, bo pięknie świeci słońce.

światło

Już parę dni temu pozmieniałam poduchy na wersję letnią, w tym roku kupiłam zwykłe lniane poszewki i mama ponaszywała mi na nie serwetki robione na szydełku.

poduchy

Zmieniłam też rolety na wersję letnią i czekam i modlę się żeby nie oszaleć i nie wpaść w depresję.

okno

czwartek, 14 marca 2013

Wpis w "burzy inspiracji" przypomniał mi o moich uratowanych krzesłach.

Kiedyś, 100 lat temu, kiedy okolice biurka mojego męża wyglądały jak pobojowisko, mieliśmy krzesła, które wynaleźliśmy w garażu wujka i z braku-laku siedzieliśmy na nich przy komputerze

wyglądały tak (ogólnie tragedia):

krzesło

oczywiście ich nie wyrzuciłam, tylko zmagazynowałam, aż wreszcie pomalowałam i stoją w sypialni jako "wieszaki"

jego:

krzesło

jej:

krzesło

Na razie to dupa a nie wiosna :(

...ale poniżej papierowa kula z Ikei, którą ozdobiłam malując na niej zielone kółka akwarelką

(to lampa w pokoju Teosia)

lampa

poniedziałek, 04 marca 2013
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17